Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczawiowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczawiowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 marca 2016

Kremowa szczawiowa wg Czarodziejki

Dziś prosto i bardzo klasycznie, choć nieco w innym ujęciu. Dobrze znana szczawiowa, podana w formie kremu. Do tego pełnoziarniste grzanki i wychodzi obiad jak się patrzy, w sam raz po obfitych Wielkanocnych świętach.
Może nie wygląda zabójczo pięknie - taki już urok szczawiu poddanemu termicznej obróbce, ale smakuję wybornie. Lekko kwaśna i orzeźwiająca, a przy tym doskonale nasyci. Czego więc chcieć więcej?



Zapraszam!



Składniki:


- 2 litry bulionu domowej roboty (u mnie drobiowo-warzywny)
- słoiczek przecieru szczawiowego (pojemność słoiczka 250 ml)
- 3 duże ziemniaki
- 1 jajko
- 2 duże ząbki czosnku
- masło
- sól, pieprz i szczypta cukru do smaku
- grzanki pełnoziarniste


Ziemniaki obieram i kroję w dużą kostkę. Wrzucam do gotowego bulionu i gotuję, aż zmiękną. Do garnka wrzucam też obrany i posiekany czosnek. Na patelni rozgrzewam odrobinę masła i przesmażam na nim szczaw. Kiedy ziemniaki będą miękkie dodaję szczaw do zupy i mieszam. W garnuszku roztrzepuję jajko i hartuję zupą, a następnie wlewam zawartość do garnka.
Wszystko zagotowuję, a potem blenduję na krem.
Na koniec doprawiam moją szczawiową solą, pieprzem i cukrem do smaku.

Podaję z grzankami, ale można też jeszcze dodać świeżą natkę, czy jajka na twardo. Co kto lubi :)






poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Moja zupa szczawiowa.

Ostatnio mi czasu brak na cokolwiek, postanowiłam sobie jednak, że postaram się nie zaniedbać bloga i gotowania.

Dziś zrobiłam szczawiową. To zupa, która zawsze kojarzy mi się z wiosną i choć nie stoi w mojej hierarchii tak wysoko, jak wszelkie odmiany pomidorowej, to lubię się nią zajadać :)

Zapraszam!


Bulion:

- 1 duża marchew
- pietruszka
- seler
- por
- gałązka lubczyku
- kulka ziela angielskiego, listek laurowy
- 4 średnie ziemniaki

Warzywa, te które trzeba, obieram, płukam i wrzucam do wody. Marchewkę kroję w pół-talarki. Zalewam 2 litrami wody i gotuję powolutku, by warzywa uwolniły swój smak. Na tym etapie nie solę bulionu i pomijam ziemniaki. Kiedy wszystko zmięknie, dodaję ziemniaki pokrojone w kostkę i lekko solę. Gotuję, aż ziemniaki będę miękkie. Po tym czasie wyjmuję z bulionu warzywa, zostawiając marchewkę i ziemniaki.

Reszta zupki:

- 2 garście szczawiu
- 1 żółtko
- ząbek czosnku
- mleko
- sól, pieprz, odrobina cukru (opcjonalnie)
- łyżka masła
- jako dodatek jajka ugotowane na twardo

Szczaw dokładnie płukam i kroję drobno. Na patelni rozgrzewam masło i duszę na nim szczaw, dopóki nie zmieni swojego koloru. Dodaję do bulionu z marchewką i ziemniakami. Do zupy wciskam ząbek czosnku i zagotowuję wszystko. W międzyczasie żółtko roztrzepuję z mlekiem (dodaję go na oko) i zaciągam zupę. Po tym "zabiegu" nie pozwalam szczawiowej się już zagotować. Doprawiam do smaku.

Jako dodatek wiadomo - ugotowane na twardo jaja :)





 
 
Smacznego :)