Od czasu do czasu lubię troszkę pobawić się w styl angielski.
Nie jestem w nim mocna, ciągle się uczę i zdarzają mi się wpadki ale nie poddaję się tym wszystkim moim niepowodzeniom i próbuję dalej.
Dziś prezentuję tort, który robiłam dla pewnej Małej Księżniczki, z okazji Jej chrztu.
Upiekłam różowe biszkopty, nasączyłam je brzoskwiniowym ponczem. Był dwie masy z bitej śmietany - jedna z kawałkami czekolady i chrupiących wafelków, a druga z brzoskwiniami. Aby przełamać smaki dodałam jeszcze odrobinę wiśniowego dżemu.
Wykończenie oczywiście biało - różowe :)
Mam nadzieję, że posmakował gościom :)

