Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczone ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczone ziemniaki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 marca 2018

Pieczone ziemniaczki II, pyszne i aromatyczne.

Dzień dobry :)


Nie uważam, aby ziemniaki były bardzo tuczące, choć dość często spotykam się z tym stwierdzeniem. To sosy i omasty, którymi polewamy ziemniaki zwiększają znacznie ich wartość energetyczną i sprawiają, że odsuwamy od siebie to warzywo.
A szkoda, bo można z nich wyczarować wiele dań, które robi się szybko i smakują na prawdę wyśmienicie.

Dziś zapraszam na kolejną odsłonę pieczonego ziemniaka :)



Składniki:

- ziemniaki (dowolna ilość)
- olej rzepakowy
- sól, pieprz, ulubione zioła (u mnie tymianek, rozmaryn, cząber i szałwia)
- mielona suszona papryka, mielony suszony czosnek


Ziemniaki myję dokładnie, nie obieram ich więc trzeba je naprawdę dokładnie oczyścić, a potem kroję na cienkie plasterki. Można sobie pomóc mandoliną czy jakimś innym sprzętem.
Plastry ziemniaków zalewam zimną wodą i płuczę, aby pozbyć się nadmiaru skrobi. Odsączam na sicie i przekładam do miski. Dodaję ulubione zioła, sól, pieprz, czosnek i paprykę.
Skrapiam wszystko olejem rzepakowym i mieszam, aby ziemniaki pokryły się przyprawami.

Nagrzewam piekarnik do 180 stopni, ziemniaki wkładam do naczynia żaroodpornego i zapiekam, aż będą rumiane i chrupiące.




czwartek, 1 lutego 2018

Paluszki rybne i pieczone ziemniaczki, pyszne i aromatyczne.

Witam gorąco :)


Dziś post, dzięki któremu chciałabym odczarować rybę. Żeby była jeszcze bardziej lubiana i pożądana na naszych stołach. Ryba to zdrowy posiłek, nie musi być nudna czy niesmaczna.
Dość często, niestety, słyszę, iż jada się ją rzadko, albo bardzo rzadko.
Powód? Że niby niedobra, bezpłciowa w smaku... To nie prawda! Odpowiednio przygotowana smakuje rewelacyjnie i proszę mi wierzyć - dzieciaki nie będą chciały odejść o talerza :)


Zapraszam!

Składniki:

- filety rybne (u mnie dorsz, nasz bałtycki, ilość ryby zależy do liczby biesiadników)
- cytryna
- sól, pieprz, majeranek, czosnek mielony
- ziemniaki u mnie odmiana Bella Rosa  (ilość tak samo, jak z rybą)
- jajka, mąką i bułka tarta
- domowa przyprawa do pieczonych ziemniaków
- olej rzepakowy

Zaczynam od ryby. Umyte i osuszone filety solidnie skrapiam sokiem z cytryny i odstawiam na pół godziny. Po tym czasie przyprawiam solą, pieprzem, roztartym w dłoniach majerankiem i mielonym czosnkiem. Odstawiam na kolejne pół godziny, albo nawet na całą noc do lodówki. Tuż przed smażeniem kroję filety na mniejsze części - na paluszki. Panieruję je kolejno: mąka, roztrzepane jajko, bułka tarta i smażę na złoto. Paluszki zawsze odsączam na papierze, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Ziemniaki dokładnie szoruję w wodzie, aby pozbyć się ziemi. To ważna czynność, gdyż ziemniaki będą pieczone ze skórką. Umyte kroję na mniejsze części - łódeczki albo nadaję im kształt frytek, wszystko wedle gustu i uznania. Jeszcze raz płuczę w zimnej wodzie i odstawiam, aby odciekły.
Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni, ziemniaki wykładam na blaszkę, skrapiam odrobiną oleju i obficie posypuję domową przyprawą do pieczonych ziemniaków. Wstawiam do piekarnika i piekę, aż będą chrupiące i złote - ok. 30 minut.

Do ryby i ziemniaków podaję szybki sos z jogurtu i świeżego ogórka. Gęsty beztłuszczowy jogurt mieszam z ogórkiem startym na tarce o grubych oczkach, doprawiam solą, pieprzem i czosnkiem.

Świetna propozycja na obiad z rybą w roli głównej. To danie, o które dzieci się upominają :)



 

 

 
Smacznie pozdrawiam!

poniedziałek, 27 listopada 2017

Wiejskie ziemniaczki wg Czarodziejki

Dziś będzie szybko, treściwie i konkretnie. Dodać jeszcze powinnam, że ta szybka propozycja ocieka kaloriami. No, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi, zwłaszcza, że na dworze coraz zimniej i takie danie rozgrzeje nas od środka.

Nie podam Wam konkretnych proporcji, bo one po prostu nie istnieją. Zamiast białej cebuli można dodać czerwoną, a zamiast kiełbaski dobry boczek. Wszystko zależy od tego, co akurat znajdziecie w lodówce. Za każdym razem i tak wyjdzie pysznie!

Kluczowe w tym przepisie są za to smalec, na którym smażymy ziemniaki wraz z dodatkami, oraz zioła - cząber i tymianek. Ziemniaki je po prostu kochają! A zioła odwzajemnią się nam tym, iż uczynią danie lżej strawne.


Zapraszam!


Składniki:

- ugotowane ziemniaki
- duża cebula
- ząbek czosnku
- kawałek kiełbaski żywieckiej
- sól, pieprz, ostra papryka, tymianek i cząber
- 1 łyżka smalcu
- świeża natka pietruszki


Ugotowane i ostudzone ziemniaki kroję w talarki, cebulę obieram i kroję w półtalarki, a kiełbasę w kostkę lub plastry. Czosnek obieram i siekam nożem dość drobno.
Na patelni podgrzewam smalec, wrzucam kiełbasę i cebulę. Podsmażam razem chwilę i dodaję ziemniaki. Wszystko mieszam i smażę dalej, pilnując, aby się nie przypaliło. Ziemniaki mają być złote. Na końcu dodaję czosnek i przyprawy wedle uznania. Chwilę jeszcze trzymam na ogniu, aby smaki się połączyły, a czosnek stracił surowość i gotowe :)
Przed podaniem posypuję moje wiejskie ziemniaczki świeżą natką pietruszki, bo zielonego nigdy dość.

Można je jeść same, z dodatkiem ulubionej surówki, albo z kawałkiem mięska.
Co kto woli, jak kto lubi :)



 
 

 
Pozdrawiam!