Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 lutego 2018

Paluszki rybne i pieczone ziemniaczki, pyszne i aromatyczne.

Witam gorąco :)


Dziś post, dzięki któremu chciałabym odczarować rybę. Żeby była jeszcze bardziej lubiana i pożądana na naszych stołach. Ryba to zdrowy posiłek, nie musi być nudna czy niesmaczna.
Dość często, niestety, słyszę, iż jada się ją rzadko, albo bardzo rzadko.
Powód? Że niby niedobra, bezpłciowa w smaku... To nie prawda! Odpowiednio przygotowana smakuje rewelacyjnie i proszę mi wierzyć - dzieciaki nie będą chciały odejść o talerza :)


Zapraszam!

Składniki:

- filety rybne (u mnie dorsz, nasz bałtycki, ilość ryby zależy do liczby biesiadników)
- cytryna
- sól, pieprz, majeranek, czosnek mielony
- ziemniaki u mnie odmiana Bella Rosa  (ilość tak samo, jak z rybą)
- jajka, mąką i bułka tarta
- domowa przyprawa do pieczonych ziemniaków
- olej rzepakowy

Zaczynam od ryby. Umyte i osuszone filety solidnie skrapiam sokiem z cytryny i odstawiam na pół godziny. Po tym czasie przyprawiam solą, pieprzem, roztartym w dłoniach majerankiem i mielonym czosnkiem. Odstawiam na kolejne pół godziny, albo nawet na całą noc do lodówki. Tuż przed smażeniem kroję filety na mniejsze części - na paluszki. Panieruję je kolejno: mąka, roztrzepane jajko, bułka tarta i smażę na złoto. Paluszki zawsze odsączam na papierze, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Ziemniaki dokładnie szoruję w wodzie, aby pozbyć się ziemi. To ważna czynność, gdyż ziemniaki będą pieczone ze skórką. Umyte kroję na mniejsze części - łódeczki albo nadaję im kształt frytek, wszystko wedle gustu i uznania. Jeszcze raz płuczę w zimnej wodzie i odstawiam, aby odciekły.
Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni, ziemniaki wykładam na blaszkę, skrapiam odrobiną oleju i obficie posypuję domową przyprawą do pieczonych ziemniaków. Wstawiam do piekarnika i piekę, aż będą chrupiące i złote - ok. 30 minut.

Do ryby i ziemniaków podaję szybki sos z jogurtu i świeżego ogórka. Gęsty beztłuszczowy jogurt mieszam z ogórkiem startym na tarce o grubych oczkach, doprawiam solą, pieprzem i czosnkiem.

Świetna propozycja na obiad z rybą w roli głównej. To danie, o które dzieci się upominają :)



 

 

 
Smacznie pozdrawiam!

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Moje pomarańczowe tiramisu z prażonymi migdałami.

Na dworze upał i nic się nie chce - przynajmniej ja tak się czuje...
Dobrze, że w mojej kuchni panuje przyjemny chłód, dzięki temu mogę sobie spokojnie kucharzyć, jak lubię.

Dziś w sumie lekko, ale mimo wszystko jednak kalorycznie.
Inna wersja klasycznego deseru, jakim jest tiramisu. Fajna, bo bez kawy, więc i dla dzieci, a dobrze schłodzona może zastąpić lody w ten upalny czas :)


Zapraszam!



Składniki:

- 5 żółtek
- 4 łyżki cukru kryształy
- 500 g serka mascarpone
- 0,5 l kremówki 36%
- 1,5 opakowania podłużnych biszkoptów
- kilka pomarańczy, tak żeby wycisnąć z nich ok. 500 ml soku
- 2 garście migdałów w płatkach

Żółtka ucieram na puch z cukrem. Mają być prawie, że białe, a cukier ma być dobrze roztarty. Dodaję do tej masy porcjami mascarpone i ucieram na gładką masę. W osobnym naczyniu ubijam na sztywno mocno schłodzoną kremówkę i delikatnie, mikserem na najniższych obrotach łącze z pierwszą masą.
Biszkopty nasączam sokiem pomarańczowym i układam ściśle w prostokątnym naczyniu. Kiedy wypełnią dno rozsmarowuję na nich połowę masy. Teraz kolejna porcja namoczonych w soku biszkoptów i reszta masy. Wstawiam wszystko do lodówki.
Rozgrzewam patelnię i wysypuję na nią migdały. Prażę, aż ładnie nie zarumienią. Kiedy migdały ostygną, posypuję nimi moje tiramisu.

Deser przygotowuję zawsze wieczorem i pozostawiam na noc w lodówce. Na drugi dzień kroi się bez problemu.

Jedyne na co trzeba uważać, to namaczanie biszkoptów. Trzeba to robić energicznie i szybko, by nie miały w sobie zbyt wiele soku, bo może "rozwalać" się nam potem deser.



 
 
Smacznie pozdrawiam :)