Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierś z kaczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierś z kaczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 sierpnia 2018

Pierś z kaczki z sosem borówkowym na sałatce z kaszy bulgur

Połączenie może mało oczywiste ale zapewniam, że bardzo dobrze trafione :)
Całość jest prosta i szybka w przygotowaniu, najwięcej czasu zajmuje zamarynowanie piersi ale to klucz do tego, aby usmażone mięso było delikatne, kruche i mięciutkie.


Zapraszam!


Składniki:

- 2 nieduże piersi z kaczki
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 2 łyżeczki miodu (u mnie spadziowy)
- 2 łyżeczki octu jeżynowego
- 2 łyżeczki octu winnego
- sól, pieprz, majeranek i suszony czosnek


Pierś myję i nacinam od strony skóry w kratkę. Odstawiam i w tym czasie przygotowuję marynatę - łączę ze sobą jej płynne składniki i doprawiam do smaku przyprawami. Gotową zalewam piersi i odstawiam na całą noc do lodówki.


- woreczek kaszy bulgur
- pół główki małej włoskiej kapusty
- ząbek czosnku
- 2 łyżeczki klarowanego masła
- sól

Kaszę gotuję na sypko i zaraz po ugotowaniu wysypuję ją do większej miski. Kapustę myję, wykrawam głąb i kroję w cienkie paseczki. Posiekaną posypuję odrobiną soli, aby zmiękła. Odstawiam na 30 minut. Po  tym czasie na patelni na mały ogniu rozpuszczam masło, wyciskam do niego czosnek przez praskę i od razu dodaję kapustę. Wszystko razem duszę powoli, aż kapusta zmięknie. W razie potrzeby można podlać odrobiną wody. Gotową dodaję do kaszy i mieszam.


Pierś z kaczki:

tuż przed podaniem na zimnej patelni układam moją kaczkę skórą do dołu i na niewielkim ogniu smażę, aż wytopi się tłuszcz i skórka zrobi się złota i chrupiąca. Trwa to jakieś 5-8 minut, w zależności do wielkości piersi. Po tym czasie przekładam mięso na drugą stronę i dalej na małym ogniu smażę, jakieś 5-6 minut. Usmażoną pierś zdejmuję z patelni i daję jej odpocząć 3-4 minuty, zanim ją pokroję.

Sos z borówek:

- marynata z kaczki
- 3 garści borówek
- jeśli trzeba przyprawy: sól, pieprz

Marynatę redukuję kilka minut na małym ogniu w rondelku i dodaję owoce. Duszę, aż zmiękną ale nie za długo, aby się nie rozpadły. Kiedy sos osiągnie kremową konsystencję jest gotowy. Jeśli zajdzie potrzeba można go doprawić. Gdyby borówki były bardzo kwaśne, można dodać odrobinę miodu.





Danie można składać :) Układam na talerzu kaszę, na nią pokrojoną kaczą pierś i posypuję wszystko natką zielonej pietruszki. Do tego jeszcze sos oczywiście.













Smacznego życzę!

niedziela, 19 października 2014

szybka kacza i jarmuż ze śliwkami i boczkiem.

Jarmuż - trochę zapomniany, ale na szczęście już co raz częściej można go łatwo dostać. Cieszy mnie to ogromnie, gdyż to bardzo zdrowe i pożywne warzywo. Można je przygotowywać różnie i z różnymi dodatkami, choćby usmażyć jak ja albo zrobić z niego nadzienie do pierogów czy pasztecików. Według mnie jest bardzo wdzięczny w obróbce :)
A szybka kaczka dlaczego? Ano dlatego, że miałam nieduże piersi i nie wymagały one dopiekania w piekarniku, na patelni usmażone wyszły idealne, miękkie i z chrupiącą skórką.


Zapraszam!

Dzień wcześniej marynuję piersi. Miałam je dwie, oprószyłam solą, pieprzem kolorowym i majerankiem. Wtarłam jeszcze w każdą po ząbku czosnku i tak przeleżały całą noc w lodówce.


Zabieram się za jarmuż:

- 200 g jarmużu, dokładnie umytego i porwanego na mniejsze kawałki, pozbyłam się twardych części łodyg
- garść suszonych śliwek bez pestek
- 2 ząbki czosnku
- 1 szalotka
- kilka plasterków dobrego wędzonego surowego boczku
- łyżka masła
- sól, pieprz
- ok 100 ml bulionu drobiowego lub warzywnego


Na rozgrzaną patelnię wrzucam masło i kiedy się rozgrzeje dodaję pokrojony na cienkie plasterki czosnek. Chwilę podsmażam, ale pilnuję, aby się nie spalił i dodaję jarmuż. Dodaję go porcjami i podsmażam na niezbyt dużym ogniu. W międzyczasie na drugiej patelni podsmażam boczek, kiedy wytopi mi się z niego tłuszcz dorzucam drobno posiekaną szalotkę i smażę na złoty kolor. Kiedy cały jarmuż jest już podsmażony dodaję do niego zawartość drugiej patelni i wszystko mieszam. Dodaję pokrojone na mniejsze kawałki śliwki. Mieszam. Na patelnie wlewam bulion i duszę na małym ogniu jej zawartość. Chcę aby jarmuż był miękki, a śliwki mają się delikatnie "rozpaść", bo to ich aromat połączony ze smakiem boczku nada całej potrawie smaku.

W tym czasie zabieram się za kaczkę. Nacinam skórę na piersi pod skosem i kładę mięso skórą do doły na rozgrzanej patelni na kilka minut. Ma się wytopić z niej tłuszcz, skórka ma się zezłocić ale nie przypalić. Trzeba kontrolować ten proces. U mnie trwało to jakieś 6-8 minut. Po tym czasie obracam pierś mięsem do doły i tu już krócej, jakieś 3 minutki. Na koniec jeszcze po chwilce obsmażam brzegi piersi, pomagając sobie szczypcami i dotykam środka piesi - ma być miękka. Nie wrzucam jej do piekarnika bo, jak już wspomniałam, piersi nie był duże i ten zabieg nie jest potrzebny. Mięsko musi chwilę odpocząć, aby soki się uspokoiły, tak z 5 minut i nadaje się do
podawania.


Porcję jarmużu z boczkiem i śliwkami układam na talerzu, a obok kładę pokrojoną ze skosa kaczkę.
Smacznego :)




 
Miłej niedzieli życzę :)

piątek, 26 września 2014

Pierś z kaczki z tymiankową jabłkową salsą.

Czy ja już wspominałam, jak bardzo lubię kaczkę? Oj, pewnie tak :) Uwielbiam to mięso, jest niezwykle aromatyczne, jest pełne klasyki i elegancji. Mogłabym spożywać je codziennie.
Dziś szybki pomysł na pierś kaczą, która przecież zawsze wspaniale łączy się z jabłkami. Tym razem jednak nie będą to pieczone jabłka, a ich wersja na surowo. Może ktoś się skusi :)


Zapraszam!


Składniki:

- jedna duża pierś z kaczki
- 3 ząbki czosnku
- 1 winne jabłko
- gałązki świeżego tymianku
- sól, pieprz, odrobina miodu
- pół małej cebuli lub jedna nieduża szalotka
- 2 łyżki 100 % soku jabłkowego
- 2 łyżki dobrego oleju


Umytą pierś nacinam na krzyż z tej strony, gdzie jest skóra. Nacinam jedynie skórę, uważam, aby nie uszkodzić mięsa. 2 szczypty soli ucieram w moździerzu z 2 ząbkami czosnku, odrobiną pieprzu i miodu na gładką masę. Nacieram nią kaczkę i odkładam na co najmniej 2 godziny, aby mięso mi się zamarynowało.
Po tym czasie rozgrzewam dobrze patelnię i obsmażam pierś. Najpierw na tej stronie, gdzie jest skóra. Nie dodaję tłuszczu do smażenia, kacza skóra ma go już nadto. Mięsko smażę tak długo ale dobrze się zrumieni, ale nie przypali i dopiero wtedy odwracam na drugą stronę. Robię to na wyczucie. Druga strona piersi to już tylko 2-3 minutki smażenia i wkładam pierś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Czas zależy od wielkości piersi, mi zajęło to ok. 10 minut, bo miałam dość sporą pierś. Mięso po dotknięciu ma być miękkie. Po wyjęciu z piekarnika dajemy mu odpocząć kilka minut.
Pierś po pokrojeniu ma być różowa, a skórka na niej ma być zrumieniona.


W tym czasie zabieram się za salsę:


Cebulkę siekam w drobną kostkę, wrzucam do miski i delikatnie solę. Zostawiam na kilka minut. Jabłko, wraz ze skórą, kroję także w nieduża kostkę, dodaję do cebuli. Przeciskam przez praskę ząbek czosnku i także wrzucam do miski. Mieszam jej zawartość. Do salsy dodaję sok z jabłek, olej i listki świeżego tymianku. Mieszam i doprawiam do smaku pieprzem i jeśli trzeba także solą. Gotowe.






 
Pozdrawiam :)