Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2019

Truskawkowy czekodżem wg Czarodziejki

Lato nie odpuszcza :) Skorzystałam ostatnio z możliwości i wybrałam się na samodzielne zbieranie truskawek na plantację mieszczącą się niedaleko mnie.
Miejsce z polecenia, więc grzech nie skorzystać :) Uzbierałam ponad 30 kg truskawek, a jakieś 2 zjadłam w trakcie zbiorów...


Zrobiłam kompoty, nastawiłam nalewkę, trochę także zamroziłam, no i powstał jeszcze dżem, z dodatkiem kakao i na prawdę niewielką ilością cukru.
Robi się go prosto i jest pyszny :) W sam raz na chlebek, do naleśników i ciast i deserów....



Zapraszam!


- 3 kg truskawek
- 4 łyżki kakao
- 5-6 łyżek cukru (można więcej, ja lubię mniej słodkie słoiczki)


Do garnka o grubym dnie wrzucam truskawki i gotuję na niewielkim ogniu, aż się rozpadną i wyparuje z nich woda. Tak na prawdę gęstość naszego dżemu regulujemy sami. Tak po około godzinnym powolnym gotowaniu dodałam cukier i kiedy truskawki były dla mnie wystarczająco gęste dodałam kakao i dokłądnie wymieszałam, aby nie było grudek. Prażyłam to wszystko jeszcze jakieś 20-30 minut i gorące przełożyłam do wypażonych słoiczków.

Ja dla pewności zawsze pasteryzuje dżemy. Czas to 15-20 minut.









poniedziałek, 5 listopada 2018

Czekoladowe ciasteczka z żurawiną i płatkami owsianymi

Dzień dobry :)

Każdy czasem ma ochotę na małe co nieco, ja mam niestety tą ochotę częściej niż tylko czasem... do tego uwielbiam czekoladę bezgranicznie więc nie mogły powstać ciasteczka inne niż z jej dodatkiem.
Są kruche, nie za słodkie i robi się je szybciutko. Najgorsze w tym wszystkim to czekanie, aż wystygną....

Z przepisu wychodzi 24 sztuki średniej wielkości ciasteczek.


Składniki:

- 200 g mąki pszennej
- 50 g płatków owsianych
- 50 g żurawiny suszonej
- 1 tabliczka deserowej czekolady
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 duże jajko
- 100 g masła
- 100 g cukru pudru
- 4 łyżeczki kakao
- szczypta soli

Mąkę, płatki, żurawinę, proszek, sól, cukier puder i kakao mieszam dobrze w misce. Zimne masło siekam drobno i wraz z jajkiem dodaję do miski. Czekoladę siekam na drobne kawałki ale na razie jej nie dodaję do reszty.
Zawartość miski szybko zagniatam, kiedy ciasto będzie już lepkie dodaję do niego posiekaną czekoladę i jeszcze chwilę zagniatam. Formuję w kulkę i odstawiam na 10 minut na blacie kuchennym.

Piekarnik nagrzewam do 160 stopni. Z porcję ciasta wielkości orzecha włoskiego robię kulki i układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka lekko dociskam od góry i spłaszczam.

Czas pieczenia to 15 minut.










Smacznego :)



wtorek, 17 lipca 2018

Czekowiśnia wg Czarodziejki

Dzień dobry :)


Kontynuuję moją akcję zamykania lata w słoiczkach. Złożyło się tak, iż kolejny przepis to także wiśnie :) Dziś będzie bardzo szybka i pyszna czekowiśnia.
W sklepach pojawiają się co rusz nowe dżemy i konfitury, wymyślne smaki i połączenia. Czekowiśnia także.
Nie lubię chodzić na skróty, z różnych powodów. Lubię za to wiedzieć co jem, no i wiecie.... przecież to taka frajda robić domowe przetwory samemu!



Zapraszam na przepis!


Składniki na 5 słoiczków:

- 1,8 kg wiśni (waga po wydrylowaniu)
- 200 g białego cukru
- 100 g cukru trzcinowego
- 100 g cukru darc muscovado
- 4-5 łyżek ciemnego dobrej jakości kako

Wiśnie zasypuję cukrem i wstawiam na gaz, na mały ogień. Mają puścić sok, dużo soku, a potem przez 1,5 duszę je i odparowuję płyn. Studzę. Na drugi dzień znów wstawiam wiśnie do gotowania i odparowuję dalej, aż do dość gęstej konsystencji. Owoce lekko się rozpadną i całość zmieni kolor na ciemniejszy. Dodaję wtedy kakao i dokładnie mieszam. Gorącą konfiturę przekładam do słoiczków i pasteryzuję. Czas to 15 minut.

Moja czekowiśnia nie wychodzi słodka. Oczywiście można dodać więcej cukru, jak ktoś woli. Będę ją różnie wykorzystywała i dlatego nie chciałam jej przesłodzić.




Słodko-wiśniowe pozdrowienia :)

niedziela, 18 stycznia 2015

Tiramisu wg Czarodziejki.

Na pewno nie jest to klasyczna wersja tego słynnego deseru. Jest to jednak moja wersja, i taka smakuje mi najlepiej. Wolę przygotowywać tiramisu w dużej brytfannie, a biszkopty mają być mocno nasączone kawą i amaretto. Wszystko ma po schłodzeniu być lekkie, kremowe i rozpływające się w ustach... I takie właśnie jest!


Zapraszam!


Składniki:

- 5 dużych jaj
- 5 łyżek cukru
- 500 g serka mascarpone
- 300 g dobrej jakość kremówki (36%)
- likier amaretto (u mnie dość dużo, ma być wyczuwalne w kawie)
- 350 ml mocnego naparu kawy
- duże opakowanie podłużnych biszkoptów, lub własnoręcznie robione biszkopty "ladyfingers"
- kakao


Do mocnego kawowego naparu dodaję likier. Lubię jak jest mocno wyczuwalny, więc daję sporo. Jajka sparzam i oddzielam żółtka od białek. Do szklanej miski dodaję żółtka i cukier. Dokładnie ucieram, aż nie będzie czuć grudek cukru. Do kogla mogla dodaję mascarpone i delikatnie mieszam. W osobnym naczyniu ubijam na sztywno śmietankę, gotową dodaję do masy jajeczno-serowej i ręcznie mieszając łącze wszystko ze sobą.

Zaczynam układanie biszkoptów w brytfannie. Moczę każdego dokładnie w kawie z likierem i ciasno wykładam dno naczynia. Na biszkopty wykładam połowę masy i obficie posypuję ją gorzkim kakao. Układam analogicznie drugą warstwę namoczonych biszkoptów i na nie wykładam drugą połowę masy. Posypuję obficie kakao. Deser wkładam do lodówki. Najlepiej, żeby spędził tam całą noc.

Tiramisu - moje małe niebo w gębie :)


 
 

 
Pozdrawiam :)