Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 października 2019

Delikatne i aromatyczne pierogi z dorszem i kurkami.

Dzień dobry :)


Za oknem zrobiło się jesiennie chłodno. Lubię ten czas, nie lubię jak wieją silne wiatry ale sam chłód mi nie przeszkadza. O tej porze roku łapię się na tym, że zaczynam odczuwać głód na coś konkretniejszego, zdecydowanie bardziej mam chęć na ciepłe potrawy, bardziej treściwe.
A cóż może smakować lepiej niż domowe pierogi??? Tym razem postanowiłam je wypełnić rybnym farszem. Już dawno zbierałam się do realizacji tego kulianrnego planu i wreszcie przyszedł ten czas :)

Delikatne mięso z dorsza, do tego aromatyczne i chrupiące kurki, dużo zielonego i są - pyszne, subtelne i mocno zachęcające piergi z farszem innym niż dotychczas.


Zapraszam!


Składniki na 40 sztuk średniej wielkości pierożków:


Farsz:

- 0,5 kg filetów z dorsza
- pół średniej cebuli
- 250 dag świeżych kurek
- 2 ząbki czosnku
- masło i olej do duszenia (po łyżeczce)
- sól, pieprz, majeranek do smaku
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- po 2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki i koperku
- 1 żółtko

Kurki oczyszczam i kroję w drobniejszą kostkę, cebulę i czosnek siekam drobno. Na patelni rozpuszczam masło w oleju i wrzucam cebulę z czosnkiem, chwilę podsmażam, ale pilnuję aby się nie przypaliły. Dodaję kurki i skrapiam je sokiem z cytryny, solę. Całość duszę na małym ogniu kilka minut, kurki mają zmięknąć ale nie chcę aby się rozpadły. Odstawiam wszystko do ostygnięcia.
Rybę mielę w maszynce na grubych oczkach. Dodaję do niej koperek, pietruszkę, przestudzone kurki z cebulą i czosnkiem. Całość mieszam, doprawiam do smaku. Farsz gotowy.


Ciasto na pierogi:

- 1 sitko mąki (chodzi o to sitko do przesiewania mąki)
- szczypta soli
- ok. 250 ml mocno ciepłej wody
- łyżeczka masła

Mąkę przesiewam do miski, dodaję sól. Do wody w kubku doadaję masło i czekam chwilę, aż się rozpuści. Wodę porcjami dodaję do mąki, zagniatając ciasto. Może być tak, że mąka nie zabierze nam całej wody. Ciasto ma być mięciutkie i elastyczne. Po wyrobieniu odstawiam je na 20 minut, aby odpoczęło.
 Po tym czasie ciasto wałkuję cienko, wykrawam kółka i nakładam farsz. Zlepiam dokładnie pierogi. Kiedy wszystkie są już gotowe, wrzucam je na osolony wrzątek i gotuję kilka minut. Farsz rybny jest delikatny i mimo, iż ryba była surowa, pierogi bardzo szybko się gotują, wystarczy im 5-6 minut.

Swoje pierogi podałam z cebulą dymką podduszoną na masełku.




niedziela, 21 lipca 2019

Pierogi z jagodami, z palonym masłem i cukrem dark muscovado

Dzień dobry.


Przyszedł wreszcie czas na jagody. W tym roku, przynajmniej w moich okolicach, nie jest ich zbyt dużo. Upalny czerwiec i brak deszczu zrobiły w lasach swoje. Jagody nie są zbyt duże i zbieranie ich to jednak długi proces, dlatego cena na targach i ryneczkach za litr przyprawia niektórych o wytrzeszcz oczu. Może przyszły sezon będzie dla nas łaskawszy.

Jagody dorwałam i ja :) Wiadomo, że na pierwszy ogień pójdą pierogi. Bez tego nie ma lata.
Proponuję podać je w towarzystwie palonego masła i posypać odrobiną mojego ulubionego cukru dark muscovado. Gwarantuje niebo w gębie, pierożki rozpływają się w ustach, a smak jagód miesza się z orzechowym smakiem masła... Coś niesamowitego!



Zapraszam :)


Składniki na ciasto:

- przesiane dwa standardowe sitka mąki (ja tak odmierzam mąkę na ciasto, wsypuję ją do sitka i przesiewam do miski)
- czubata łyżeczka masła
- gorąca woda ok. 300 ml
- szczypta soli


Moje ciasto robię trochę na oko. W zasadzie to na oko dla postronnych, bo dla mnie to są sprawdzone proporcje, aby ciasto wyszło delikatne, miękkie i elastyczne.
Przesiewam mąkę do miski, dodaję sól i mieszam wszystko razem. Do kubka z gorącą wodą dodaję masło i czekam, aż się rozpuści. Trwa to chwilę, mieszam aby się połączyło z wodą i powoli porcjami na 2-3 razy dodaję zawartość kubka do miski. Wlewając wodę, od razu mieszam mąkę drewnianą łyżką i obserwuję jak zachowuje się moje ciasto. Dopiero kiedy zaczyna się zbierać w grudki, odkładam łyżkę i ręką zarabiam ciasto. Cały czas kontroluję jego konsystencję. Do tej ilości mąki zużyłam ok. 300 ml wody, ale jej ilość może się wahać w zależności od rodzaju użytej do wyrobu pierogów mąki.
Ciasto wyrabiam ręcznie ładnych kilka minut, ma być elastyczne, gładkie i miękkie. Co najważniejsze, ono nie wymaga, abym podsypywała je już mąką. Wyrobione ciasto odstawiam przykryte ściereczką na 20 minut, aby odpoczęło.


Jagody na nadzienie:

- 1 litr jagód
- mąka

Oczyszczone i umyte jagody, odsączam na sicie i tuż przez nałożeniem ich na ciasto posypuję je i mieszam z mąką.


Wypoczęte ciasto na pierogi dzielę na dwie części i rozwałkowuję dość cienko. Okręgiem wycinam krążki i nadziewam obficie jagodami. Dokładnie zlepiam brzegi, aby nic się nie rozkleiło.
W czasie kiedy lepię pierogi, wstawiam już na ogień wodę ze szczyptą soli, aby się zagotowała.
Kiedy woda wrze wrzucam partiami gotowe pierożki i zagotowuję je, od drugiego wrzenia zmniejszam ogień i czekam ok. 3-4 minut, aby były gotowe.


Palone masło:

Ok. 100 g masła wkładam na małą patelnię i podgrzewam, aż nabierze ono brązowego koloru i będzie orzechowo pachnieć. Trwa to kilka minut i trzeba pilnowac tego procesu, żeby masło się nie spaliło. Najpierw masło się spieni, może strzelać i pryskać, a dopiero potem zacznie nabierać odpowiedniej barwy i smaku. Wtedy proces pogrzewania trzeba szybko przerwać - zlewam masło do miseczki.


Gotowe pierogi układam na talerzu, polewam obficie planym masłem i posypuję niewielką ilością cukru darc muscowado. Dla smaku i koloru dodaję jeszcze młode listki melisy.

Obiad, jak dla mnie, palce lizać :)







czwartek, 16 sierpnia 2018

Pomidorowy gulasz z szynki wieprzowej z warzywami.

Dzień dobry.

Jako, że sezon pomidorowy w pełni, nie może być u mnie ostatnio obiadu, bez udziału tych cudnych stworzeń jakimi są domowo hodowane malinówki. Tym razem wykorzystałam je do gulaszu z szynką. Wyszło super danie, takie jednogarnkowe, które pięknie pachnie i wyśmienicie smakuje.


Zapraszam!


Składniki:

- 1,2 kg szynki wieprzowej
- 2 kg pomidorów malinowych
- 3 ząbki czosnku
- 2 średnie cebule
- 4 łyżki groszku świeżego lub mrożonego
- 4 łyżki kukurydzy świeżej (jak nie ma, może być z puszki lub mrożona)
- pół małej główki kalafiora
- 3 ziarna ziela angielskiego, 2 liście laurowe
- sól, pieprz, suszony cząber, suszone oregano, szczypta cukru, słodka i ostra papryka
- olej rzepakowy do smażenia


Mięso myję, osuszam i obieram z błonek. Kroję w niedużą kostkę i oprószam przyprawami - sól, pieprz, słodka papryka. Odstawiam przynajmniej na 30 minut, aby przeszło smakiem. W tym czasie biorę się za pomidory. Kroję je na ćwiartki i ściągam z nich skórę. Dojrzałych malinówek nie trzeba parzyć, skórka schodzi z nich z łatwością. Pomidory kroję w mniejsze kawałki. Cebule obieram i kroję w niewielką kostkę.
Na patelnie rozgrzewam niedużą ilość oleju i wrzucam mięso, podsmażam z każdej strony na rumiano i dodaję cebulę. Wszystko na małym ogniu ma się dusić, aż mięso zmięknie, a cebula prawie rozpadnie i utworzy się lekki sosik. Jeśli trzeba można podlać wodą. Gotowe mięso odstawiam.
Czas na pomidory. Wrzucam je na patelnię, dodaję szczyptę cukru, sól, pieprz, ząbki czosnku oraz kalafior podzielony na bardzo małe różyczki i duszę. Woda wyparuje, pomidory się rozpadną, a kalafior zmięknie i utworzy mi się fajny sosik. Oczywiście wszystko na małym ogniu. Teraz kolej na mięso, ziele angielskie, liście laurowe i groszek z kukurydzą. Dodaję też zioła i wszystko dalej się ma dusić jakieś 15 minut. Kiedy warzywa są miękkie, próbuję i jeśli trzeba doprawiam solą lub pieprzem, dodaję też niedużo ostrej papryki.
Danie gotowe :)










środa, 9 maja 2018

Szparagi z szynką dojrzewającą na palonym maśle.

Maj nam się ściele słońcem i zieloną trawą. Słychać też już pierwsze głosy, że za gorąco :)
A ja się tam cieszę, sezon na swoje warzywa i owoce rozkręca się i już niedługo będzie można cieszyć się kolorami, ich smakiem i aromatem.
Póki co są już szparagi. Lubię je bardzo, choć bardziej przepadam za zielonymi. Szparagi smakują wybornie z różnymi dodatkami, a już najlepsze są te podane w najbardziej prostej formie.

Dziś zapraszam na szparagi w towarzystwie szynki długo dojrzewającej i smaczkiem w postaci palonego masła, które pasuje tutaj idealnie :)





Zapraszam!


Składniki:

- pęczek szparagów (u mnie zielone, ale można pomieszać lub wybrać białe)
- kilka plastrów dojrzewającej szynki
- 80 g prawdziwego masła
- sól i cukier do gotowania szparagów


Szparagi myję, odcinam zdrewniałe części (białe trzeba obrać) i związuję nitką kuchenną. W wysokim garnku zagotowuję wodę z solą i odrobiną cukru. Tej soli nie za dużo, pamiętajmy, że szynka jest słona. Szparagi gotuję aldente. Po wyjęciu z garnka, hartuję je kilka chwil w zimnej wodzie - zachowają kolor i odsączam.
Na patelni roztapiam pokrojonej na małe kawałki masło, podgrzewam je tak długo, aż białko opadnie na dno, a masło zacznie przybierać orzechowy kolor i aromat. Zmniejszam ogień całkowicie i dodaję plastry szynki. Podsmażam z obu stron na rumiano i dodaję szparagi dosłownie na chwilę, tylko po to, aby połączyły się masłem.

Danie jest strasznie proste, a jednocześnie aromatyczne i pyszne. Każdy, kto lubi szparagi będzie zachwycony. Może być traktowane jako główny posiłek lub też jako przystawka.



 
 

 
 


wtorek, 21 czerwca 2016

Krupnik z pęczakiem wg Czarodziejki

Mały przerywnik od wypieku chleba :) Będzie zupa i to nie byle jaka, bo KRUPNIK!

Dziś dzień meczowy i postanowiłam uczcić go tą dobrze znaną, czasem mało docenianą, ale jakże polską i pyszną zupą, w moim wykonaniu oczywiście.
Jest wiele wersji krupniku. Mój jest na bulionie drobiowym, z dodatkiem polskich suszonych grzybków, z moją ukochaną kasza pęczak, młodymi ziemniaczkami i marchewką.

Także nim emocje mnie ogarną, częstujcie się zupką i smacznego życzę :)




Zapraszam!




Bulion:

- podudzia z kurczaka sztuk 4
- gałązka świeżego lubczyku
- 2 młode marchewki
- młoda pietruszka z natką sztuk 1
- gałązki młodego selera
- ząbek młodego czosnku
- ziele angielskie 2 kulki
- 4 suszone grzybki
- liść laurowy
- 2,5 litra wody

Z podanych składników przygotowuję bulion. Najpierw do wody wrzucam podudzia, liść i ziele, a po 15 minutach dodaję warzywa, w tym marchew, którą kroję drobno. Ząbek czosnku rozgniatam w łupince i tak wrzucam do bulionu. Gotuję wszystko jakieś 30 minut, na małym ogniu.


Zupa:

- kasza jaglana 80g
- małe młode ziemniaczki (wybrałam na prawdę małe, więc dałam ich 10 sztuk)
- świeża natka i koperek
- mięso z bulionu
- sól, pieprz

Do gotowego bulionu dodaję kaszę. Gotuję ją 10 minut, dodaję ziemniaki i gotuję do ich miękkości. Podudzia z kurczaka obieram z mięsa i wrzucam je do zupy. Kiedy ziemniaki są miękkie doprawiam do smaku solą i pieprzem.
Gotową zupę podaję z natką pietruszki i koperkiem.



 
 



środa, 2 kwietnia 2014

Zapiekane, faszerowane pomidory

Jest to jeden z moich przysmaków, przy czym jest nieskomplikowany i szybki w przygotowaniu. Pomidory uwielbiam i pewnie nie raz będę zamęczała przepisami, w których grają pierwsze skrzypce. Wielkim plusem tego dania jest fakt, że można je bezkarnie i nieskończenie modyfikować "pod siebie".

Najlepiej smakuje w sezonie pomidorowym, zwłaszcza, jeśli ktoś ma dostęp do wiejskich, prawdziwie mięsistych pomidorków :)



Składniki:

- 5 sporych, dojrzałych pomidorów (najlepsze mięsiste i jędrne)
- 30 dkg mielonego wołowego mięsa
- pół średniej cebuli
- 3-4 łyżki ryżu ugotowanego na sypko
- ser mozzarella (według uznania)
- duża łyżka oleju
- sól, pieprz, ulubione zioła, natka pietruszki

Pomidorki myję, odcinam z góry i wydrążam kolejno, zachowując cały miąższ. Do pustych pomidorków wsypuję odrobinę soli i odwracam na talerzu do góry na kilka minut, tak by część soków wypłynęła.
Na patelni rozgrzewam olej, siekam drobno cebulę i podsmażam. Pilnuję, by się nie przypaliła. Następnie dodaję mięso i duszę chwilkę. Jeśli moje zioła są suszone dodaję je teraz. Do mięsa wrzucam wcześniej wydrążony miąższ i na wolnym ogniu wszystko dalej duszę, tak żeby woda odparowała i farsz zrobił się gęsty. Na koniec doprawiam solą, pieprzem i ziołami, jeśli mam świeże. Zostawiam do ostygnięcia. W międzyczasie nagrzewam piekarnik, termoobieg i 180 stopni. Pomidorki odwracam i przekładam do naczynia żaroodpornego. Wystudzony farsz łączę z serem, ryżem i częścią posiekanej natki. Mieszam. Nadziewam nim pomidory, nakrywam odkrojonymi wcześniej "czapeczkami" i wstawiam do zapieczenia. Nie podam ile minut to trwa, wszystko zależy do odmiany pomidorów, jaką dysponujemy. Ser w farszu ma się ładnie roztopić, ale pomidory nie mają się "rozciapać", mają być zapieczone i ciepłe ale nadal jędrne. To będzie widać.

Podaję gorące, zaraz po upieczeniu.


 
 
 
Smacznego życzę i pozdrawiam :)
 
Więcej zdjęć na moim koncie na FB.


niedziela, 30 marca 2014

Dorsz pieczony w szynce parmeńskiej

Lubię ryby i staram się, aby w mojej diecie było ich sporo.
Dziś pomysł na pyszną rybę, bardzo soczystą i gotową do zjedzenia w kilka minut, dokładnie w 10.

Zapraszam!


Składniki:

- ok. 1/2 kg filetu z dorsza
- plastry szynki parmeńskiej (tyle plastrów ile kawałków ryby)
- sól, pieprz


Filety dzielę na mniejsze kawałki, takie, jakie szerokie są plastry szynki. Oprószam solą i pieprzem i odstawiam na godzinkę. Po tym czasie rybę, kawałek po kawałku, owijam szynką. Jeden kawałek ryby w jeden plaster szynki. W międzyczasie nagrzewam piekarnik do 180 stopni, termoobieg i tak przygotowanego dorsza zapiekam przez 10 minut.

Ot i całe zamieszanie, a ryba wychodzi soczysta i mięciutka. Niezwykle komponuje się z szynką.
Po prostu trzeba spróbować :)




 


                                              Świetnie komponuje się z chrupiącą surówką.

środa, 26 marca 2014

Zupa krem z cukinii, pyszna i aromatyczna...

Dziś aromatycznie i na ciepło.
Co prawda, sezon na cukinię jeszcze przede mną ale, kiedy tylko z ogrodu będę mogła już przynosić własnoręcznie zebraną cukinie zupa ta gościć będzie u mnie na stole często. Odżywcza, lekka, prosta w przygotowaniu i na prawdę smaczna... No i czego tu chcieć więcej? :)


A potrzebować do jej stworzenia będziemy:

- ok. pół litra bulionu (ja użyłam bulionu drobiowo-warzywnego, zawsze gotuję go więcej i przechowuję w lodówce)
- 3 średnie, młode cukinie
- 1 średnia lub pół dużej cebuli
- 1 mała marchew
- 3 ząbki czosnku
- sól, pieprz, bazylia i tymianek
- olej do smażenia lub masło klarowane

Zaczynam od umycia i obrania cukinii. Kroję je na pół, i usuwam gniazda nasienne. Tak oczyszczone cukinie kroję w kostkę. Cebulę obieram i kroję w piórka, czosnek siekam drobno. Marchew myję, obieram i kroję w drobną kostkę. Na głebokiej patelni rozgrzewam olej, wrzucam cebulkę i czekam, aż się zeszkli. Dodaję czosnek, marchewkę i duszę na małym ogniu, by czosnek się nie przypalił. Kiedy wszystko się ładnie poddusi dodaję pokrojona cukinię, mieszam i przykrywam. Duszę to wszystko razem tak z 10-15 minut, po czym wlewam bulion i dodaję zioła. Jeśli dodajemy zioła w postaci suszonej robimy to właśnie teraz, aby uwolniły swój zapach i aromat. Jeśli zaś dysponujemy świeżymi ziołami, to dodajemy je zawsze do potraw już na sam koniec. W przepisie podałam ok. pół litra bulionu, jego ilośc zależy od tego jak bardzo zupa ma być gęsta i jakiej wielkości będą nasze cukinie. Mi, z tych proporcji wyszedł super gęsty krem, taki jak lubię. Bulion z warzywami duszę tak długo, dopóki cukinia nie zrobi się całkiem miękka. Wszystko potem miksuję blenderem i doprawiam jeszcze do smaku solą i pieprzem. Ja dodałam biały pieprz, bo bardzo lubię ten jego właśnie rodzaj i u mnie w kuchni gości on bardzo często.



 
 
Uwielbiam ten krem i polecam go zawsze każdemu.
 
Smacznego wieczoru życzę :)