Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb pszenny na zakwasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb pszenny na zakwasie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 sierpnia 2020

Mój chleb pszenny włoski na zakwasie.

 Dzień dobry :)


Kiedy jest upał nic mi się nie chce, a najmniej mam ochotę jeść... Druga strona tych wysokich temperatur jest taka, że zakwas na chleb szybko rośnie, zakwas na żurek szybko dojrzewa i ten z czerwonych buraków także, jakby szybciej się robi :)

Nastawiłam wreszcie chlebek, o którym już dawno rozmyślam - pszenny, z oliwkami i suszonymi pomidorami. Taki we włoskim stylu, który przez dodatki jest dobry sam w sobie i przyjemnie jest zajadać go solo. Jest prosty w przygotowaniu, ograniczyłam wysiłek przy nim do minimum.

Ma piękną skórkę i cudowny dziurawy miękisz. I choć jest pszenny to uwielbiam jego smak :)


Zapraszam!


Zaczyn I stopień:

- 3 łyżki aktywnego zakwasu żytniego

- 3 łyżki mąki pszennej wysokobiałkowej

- woda, do konsystencji gęstej śmietany

Składniki mieszam ze sobą i odstawiam na 10 h.


Zaczyn II stopień:

- zaczyn I stopień

- 3 łyżki mąki pszennej wysokobiałkowej

- woda, do konsystencji gęstej śmietany

Składniki znów łączę i odstawiam na 10-12 h.


Ciasto właściwe:

- cały zaczyn II

- 600 g mąki pszennej wysokobiałkowej

- 400 ml wody

- 2 bardzo płaskie łyżeczki soli

- garść czarnych oliwek

- łyżka oliwy w oliwek

- garść suszonych pomidorów, przekrojonych na połówki


Mąkę mieszam z solą, wodę wlewam do zaczynu i dobrze mieszam, aby go rozcieńczyć. Dodaję do mąki i mieszam. Wlewam oliwę i wszystko dobrze mieszam łyżką. Ciasto wychodzi luźne, nie da się uformować go w bochenek. Dodaję oliwki i pomidory i dokładnie staram się wmieszać je w ciasto chlebowe. Całe pierwsze mieszanie to ok 7 minut. Miskę z ciastem nakrywam ściereczką i odstawiam na pół godziny. Po tym czasie mieszam jeszcze raz i zostawiam na 2-3 h do przyrośnięcia. Chleb ma się wyraźnie podnieść.

Bochenek będzie pieczony w naczyniu żaroodpornym. Kiedy więc dobrze podrośnie w misce, naczynie wkładam do zimnego piekarnika i nagrzewam w temperaturze 250 stopni. Grzanie góra-dół. Przekładam ciasto do gorącego naczynia, nakrywam je i piekę przez 40 minut w 230 stopniach, potem odkrywam i dopiekam jeszcze ok. 30 minut w niższej temperaturze - 190 stopni, aż bochenek będzie miał odpowiedni dla mnie kolor.







poniedziałek, 23 marca 2020

Chleb pszenny z zakwasem z buraków

Dzień dobry.


Już dawno, dawno temu snułam się z pomysłem na przygotowanie domowego chleba z dodatkiem zakwasu z buraków. Ciągle jednak odsuwało się to w czasie i wreszcie teraz udało się jakoś tak połączyć w czasie wypiek świeżego bochenka i zlewanie gotowego już, świeżego zakwasu z buraków. I tak oto wyszedł - piękny bochen, pszennego chleba na zakwasie, dodatkowo wzbogacony domowych, pachnącym czosnkiem zakwasem z buraków.
Wbrew moim obawom, chleb w cale nie okazał się za kwaśny, a dodatkowo w fazie wyrastania cieszy oczy pięknym różowym kolorem. Po upieczeniu wybarwiona pozostaje już skórka ale to normalna reakcja.
Tak czy siak polecam bardzo, bo przygotowanie tego bochenka to szybka i prosta sprawa :)







Zapraszam!




Składniki na zaczyn:

- 8 łyżek zakwasu żytniego
- 8 łyżek mąki pszennej
- 250 ml wody

Składniki zaczynu łączę, mieszam i odstawiam na 10 h. Zaczyn przygotowuję rano, aby wieczorem zrobić ciasto właściwe.



Ciasto właściwe:

- cały zaczyn
- 150 ml zakwasu z buraków w temperaturze pokojowej
- 500 g mąki pszennej
- płaska łyżeczka soli

Wszystkie składniki łączę ze sobą w większej misce i wyrabiam ręcznie dość długo i dokładnie. Ciasto dobrze układa się w dłoniach, a im dłużej wyrabiam, tym lepiej się pracuje. Pierwsze wyrabianie to ok 12 minut. Potem odpoczynek pod ściereczką 30 minut i 8 minut zagniatania. Ten schemat powtarzam 3 razy.
Po ostatnim wyrabianiu, formuję okrągły bochenek i wykładam do wyrośnięcia na całą noc. U mnie rósł w koszyku, przykryty ściereczką. Chleb wyrastał w temperaturze ok 18 stopnii, chciałam upiec go rano, wiec dałam mu warunki do spokojnego wolniejszego wzrostu. Pozostawiony blisko źródła ciepła urośnie szybciej.

Piekarnik nagrzewam do 200 stopni, grzanie góra-dół, wraz z kamieniem do pieczenia pizzy. Kiedy nabierze temperatury na kamieniu układam chleb i nacinam. Najpierw pieczenie 25 minut, a potem zmniejszam temperaturę do 180 stopni i dopiekam kolejne 25 minut. Studzę na kratce.