Dzień dobry :)
Za oknem zrobiło się jesiennie chłodno. Lubię ten czas, nie lubię jak wieją silne wiatry ale sam chłód mi nie przeszkadza. O tej porze roku łapię się na tym, że zaczynam odczuwać głód na coś konkretniejszego, zdecydowanie bardziej mam chęć na ciepłe potrawy, bardziej treściwe.
A cóż może smakować lepiej niż domowe pierogi??? Tym razem postanowiłam je wypełnić rybnym farszem. Już dawno zbierałam się do realizacji tego kulianrnego planu i wreszcie przyszedł ten czas :)
Delikatne mięso z dorsza, do tego aromatyczne i chrupiące kurki, dużo zielonego i są - pyszne, subtelne i mocno zachęcające piergi z farszem innym niż dotychczas.
Zapraszam!
Składniki na 40 sztuk średniej wielkości pierożków:
Farsz:
- 0,5 kg filetów z dorsza
- pół średniej cebuli
- 250 dag świeżych kurek
- 2 ząbki czosnku
- masło i olej do duszenia (po łyżeczce)
- sól, pieprz, majeranek do smaku
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- po 2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki i koperku
- 1 żółtko
Kurki oczyszczam i kroję w drobniejszą kostkę, cebulę i czosnek siekam drobno. Na patelni rozpuszczam masło w oleju i wrzucam cebulę z czosnkiem, chwilę podsmażam, ale pilnuję aby się nie przypaliły. Dodaję kurki i skrapiam je sokiem z cytryny, solę. Całość duszę na małym ogniu kilka minut, kurki mają zmięknąć ale nie chcę aby się rozpadły. Odstawiam wszystko do ostygnięcia.
Rybę mielę w maszynce na grubych oczkach. Dodaję do niej koperek, pietruszkę, przestudzone kurki z cebulą i czosnkiem. Całość mieszam, doprawiam do smaku. Farsz gotowy.
Ciasto na pierogi:
- 1 sitko mąki (chodzi o to sitko do przesiewania mąki)
- szczypta soli
- ok. 250 ml mocno ciepłej wody
- łyżeczka masła
Mąkę przesiewam do miski, dodaję sól. Do wody w kubku doadaję masło i czekam chwilę, aż się rozpuści. Wodę porcjami dodaję do mąki, zagniatając ciasto. Może być tak, że mąka nie zabierze nam całej wody. Ciasto ma być mięciutkie i elastyczne. Po wyrobieniu odstawiam je na 20 minut, aby odpoczęło.
Po tym czasie ciasto wałkuję cienko, wykrawam kółka i nakładam farsz. Zlepiam dokładnie pierogi. Kiedy wszystkie są już gotowe, wrzucam je na osolony wrzątek i gotuję kilka minut. Farsz rybny jest delikatny i mimo, iż ryba była surowa, pierogi bardzo szybko się gotują, wystarczy im 5-6 minut.
Swoje pierogi podałam z cebulą dymką podduszoną na masełku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogi. Pokaż wszystkie posty
sobota, 5 października 2019
Delikatne i aromatyczne pierogi z dorszem i kurkami.
Etykiety:
bez mięsa,
ciasto na pierogi,
jesienny obiad,
na ciepło,
na obiad,
obiad,
pierogi,
pierogi z dorszem,
pierogi z dorszem i kurkami,
pierogi z kurkami,
rybne pierogi
niedziela, 21 lipca 2019
Pierogi z jagodami, z palonym masłem i cukrem dark muscovado
Dzień dobry.
Przyszedł wreszcie czas na jagody. W tym roku, przynajmniej w moich okolicach, nie jest ich zbyt dużo. Upalny czerwiec i brak deszczu zrobiły w lasach swoje. Jagody nie są zbyt duże i zbieranie ich to jednak długi proces, dlatego cena na targach i ryneczkach za litr przyprawia niektórych o wytrzeszcz oczu. Może przyszły sezon będzie dla nas łaskawszy.
Jagody dorwałam i ja :) Wiadomo, że na pierwszy ogień pójdą pierogi. Bez tego nie ma lata.
Proponuję podać je w towarzystwie palonego masła i posypać odrobiną mojego ulubionego cukru dark muscovado. Gwarantuje niebo w gębie, pierożki rozpływają się w ustach, a smak jagód miesza się z orzechowym smakiem masła... Coś niesamowitego!
Zapraszam :)
Składniki na ciasto:
- przesiane dwa standardowe sitka mąki (ja tak odmierzam mąkę na ciasto, wsypuję ją do sitka i przesiewam do miski)
- czubata łyżeczka masła
- gorąca woda ok. 300 ml
- szczypta soli
Moje ciasto robię trochę na oko. W zasadzie to na oko dla postronnych, bo dla mnie to są sprawdzone proporcje, aby ciasto wyszło delikatne, miękkie i elastyczne.
Przesiewam mąkę do miski, dodaję sól i mieszam wszystko razem. Do kubka z gorącą wodą dodaję masło i czekam, aż się rozpuści. Trwa to chwilę, mieszam aby się połączyło z wodą i powoli porcjami na 2-3 razy dodaję zawartość kubka do miski. Wlewając wodę, od razu mieszam mąkę drewnianą łyżką i obserwuję jak zachowuje się moje ciasto. Dopiero kiedy zaczyna się zbierać w grudki, odkładam łyżkę i ręką zarabiam ciasto. Cały czas kontroluję jego konsystencję. Do tej ilości mąki zużyłam ok. 300 ml wody, ale jej ilość może się wahać w zależności od rodzaju użytej do wyrobu pierogów mąki.
Ciasto wyrabiam ręcznie ładnych kilka minut, ma być elastyczne, gładkie i miękkie. Co najważniejsze, ono nie wymaga, abym podsypywała je już mąką. Wyrobione ciasto odstawiam przykryte ściereczką na 20 minut, aby odpoczęło.
Jagody na nadzienie:
- 1 litr jagód
- mąka
Oczyszczone i umyte jagody, odsączam na sicie i tuż przez nałożeniem ich na ciasto posypuję je i mieszam z mąką.
Wypoczęte ciasto na pierogi dzielę na dwie części i rozwałkowuję dość cienko. Okręgiem wycinam krążki i nadziewam obficie jagodami. Dokładnie zlepiam brzegi, aby nic się nie rozkleiło.
W czasie kiedy lepię pierogi, wstawiam już na ogień wodę ze szczyptą soli, aby się zagotowała.
Kiedy woda wrze wrzucam partiami gotowe pierożki i zagotowuję je, od drugiego wrzenia zmniejszam ogień i czekam ok. 3-4 minut, aby były gotowe.
Palone masło:
Ok. 100 g masła wkładam na małą patelnię i podgrzewam, aż nabierze ono brązowego koloru i będzie orzechowo pachnieć. Trwa to kilka minut i trzeba pilnowac tego procesu, żeby masło się nie spaliło. Najpierw masło się spieni, może strzelać i pryskać, a dopiero potem zacznie nabierać odpowiedniej barwy i smaku. Wtedy proces pogrzewania trzeba szybko przerwać - zlewam masło do miseczki.
Gotowe pierogi układam na talerzu, polewam obficie planym masłem i posypuję niewielką ilością cukru darc muscowado. Dla smaku i koloru dodaję jeszcze młode listki melisy.
Obiad, jak dla mnie, palce lizać :)
Przyszedł wreszcie czas na jagody. W tym roku, przynajmniej w moich okolicach, nie jest ich zbyt dużo. Upalny czerwiec i brak deszczu zrobiły w lasach swoje. Jagody nie są zbyt duże i zbieranie ich to jednak długi proces, dlatego cena na targach i ryneczkach za litr przyprawia niektórych o wytrzeszcz oczu. Może przyszły sezon będzie dla nas łaskawszy.
Jagody dorwałam i ja :) Wiadomo, że na pierwszy ogień pójdą pierogi. Bez tego nie ma lata.
Proponuję podać je w towarzystwie palonego masła i posypać odrobiną mojego ulubionego cukru dark muscovado. Gwarantuje niebo w gębie, pierożki rozpływają się w ustach, a smak jagód miesza się z orzechowym smakiem masła... Coś niesamowitego!
Zapraszam :)
Składniki na ciasto:
- przesiane dwa standardowe sitka mąki (ja tak odmierzam mąkę na ciasto, wsypuję ją do sitka i przesiewam do miski)
- czubata łyżeczka masła
- gorąca woda ok. 300 ml
- szczypta soli
Moje ciasto robię trochę na oko. W zasadzie to na oko dla postronnych, bo dla mnie to są sprawdzone proporcje, aby ciasto wyszło delikatne, miękkie i elastyczne.
Przesiewam mąkę do miski, dodaję sól i mieszam wszystko razem. Do kubka z gorącą wodą dodaję masło i czekam, aż się rozpuści. Trwa to chwilę, mieszam aby się połączyło z wodą i powoli porcjami na 2-3 razy dodaję zawartość kubka do miski. Wlewając wodę, od razu mieszam mąkę drewnianą łyżką i obserwuję jak zachowuje się moje ciasto. Dopiero kiedy zaczyna się zbierać w grudki, odkładam łyżkę i ręką zarabiam ciasto. Cały czas kontroluję jego konsystencję. Do tej ilości mąki zużyłam ok. 300 ml wody, ale jej ilość może się wahać w zależności od rodzaju użytej do wyrobu pierogów mąki.
Ciasto wyrabiam ręcznie ładnych kilka minut, ma być elastyczne, gładkie i miękkie. Co najważniejsze, ono nie wymaga, abym podsypywała je już mąką. Wyrobione ciasto odstawiam przykryte ściereczką na 20 minut, aby odpoczęło.
Jagody na nadzienie:
- 1 litr jagód
- mąka
Oczyszczone i umyte jagody, odsączam na sicie i tuż przez nałożeniem ich na ciasto posypuję je i mieszam z mąką.
Wypoczęte ciasto na pierogi dzielę na dwie części i rozwałkowuję dość cienko. Okręgiem wycinam krążki i nadziewam obficie jagodami. Dokładnie zlepiam brzegi, aby nic się nie rozkleiło.
W czasie kiedy lepię pierogi, wstawiam już na ogień wodę ze szczyptą soli, aby się zagotowała.
Kiedy woda wrze wrzucam partiami gotowe pierożki i zagotowuję je, od drugiego wrzenia zmniejszam ogień i czekam ok. 3-4 minut, aby były gotowe.
Palone masło:
Ok. 100 g masła wkładam na małą patelnię i podgrzewam, aż nabierze ono brązowego koloru i będzie orzechowo pachnieć. Trwa to kilka minut i trzeba pilnowac tego procesu, żeby masło się nie spaliło. Najpierw masło się spieni, może strzelać i pryskać, a dopiero potem zacznie nabierać odpowiedniej barwy i smaku. Wtedy proces pogrzewania trzeba szybko przerwać - zlewam masło do miseczki.
Gotowe pierogi układam na talerzu, polewam obficie planym masłem i posypuję niewielką ilością cukru darc muscowado. Dla smaku i koloru dodaję jeszcze młode listki melisy.
Obiad, jak dla mnie, palce lizać :)
Etykiety:
bez mięsa,
cukier dark muscovado,
jagody,
letni obiad,
na obiad,
na podwieczorek,
na słodko,
obiad,
palone masło,
pierogi,
pierogi z jagodami
Subskrybuj:
Posty (Atom)


