Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buraczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buraczki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Botwinka do słoików na zimę, przepis II

Witajcie.


Wysiałam dużo buraczków w tym roku w ogórdku i zrobiłam to bardzo za gęsto... wiem, wiem, moja wina :) Dziś poprzerywałam je i okazało się, że wyszła mi wielka reklamówa młodziutkiej i kruchej botwiny, która aż się prosi o włożenie jej w słoiczki, by zimą cieszyć się pysznymi zupami.

Już publikowałam tu przepis na botwinę w słoikach. W tym roku jednak podaję drugi raz, bo został nieco zmodyfikowany, dodałam do słoików baldachy kopru i domowy suszony czosek w płatkach. Będzie jeszcze bardziej aromatycznie.





Zapraszam!



Składniki:

- botwina, ilość według uznania
- płątki suszonego czosnku
- baldachy kopru
- sól
- domowy zakwas (jeśli nie macie zakwasu, można zaprawić słoiki zakwaszoną wodą)


Botwinkę najpierw moczę w zimnej wodzie, potem myję ją i przebieram. Buraczki, które już zdążyły się rozwinąć obieram ze skóry i kroję wszystko niezbyt drobno.
Przekładam ją do słoików, lekko ugniatając i na wierzch wkładam koper, po kilka płatków czosnku i dodaję po szczypcie soli. Tak gotowe słoiki zalewam domowym zakwasem buraczanym, do 3/4 wysokości.
Słoiki pasteryzuję przez 30 minut.









Smacznie pozdrawiam :)




czwartek, 3 maja 2018

Aromatyczny czerwony barszcz wg Czarodziejki

Dzień dobry.

Już chyba nie raz wspominałam, że bardzo lubię zupy :) Dziś gotujemy klasyczny czerwony barszczyk, nie na zakwasie, który można by rozwinąć na wiele sposobów. U mnie pozostaje on w formie podstawowej. Ma tak piękny kolor, tak wspaniale pachnie i smakuje, aż dziw bierze, iż tak małym nakładem pracy można otrzymać garnek pełnej aromatu i jednocześnie prostej zupy.
Można go wypić tak po prostu, można dodać ugotowane młode ziemniaki z koperkiem, zjeść w towarzystwie krokieta czy pieroga, a nawet sadzonego jajka.... Możliwości jest całkiem sporo. Ja pozostaje jednak przy czystym barszczyki i dziś opowiem Wam, co zrobić, aby miał smak, aromat i głęboki kolor :)




Zapraszam!



Składniki:

- 7 kg buraków dobrej jakości (u mnie samodzielnie wychodowane)
- indyk na wywar
- włoszczyzna (2 marchewki, 1 pietruszka, mały seler, 1 por)
- średnia cebula przekrojona na pół
- gałązka świeżego lubczyku
- główka czosnku
- po 3 kulki ziela angielskiego i kolorowego pieprzu
- liść laurowy
- sól, pieprz
- cytryna
- majeranek (opcjonalnie)
- 5 litrów wody


Mięso, włoszczyznę, cebulę, lubczyk, ziele, liść, kulki pieprzu i 5 rozgniecionych ząbków czosnku wkładam do garnka. Zalewam zimną wodą i gotuję na małym ogniu przez 1,5 godziny. W tym czasie buraki myję, obieram i kroję na mniejsze kawałki. Kiedy upłynie czas gotowania się bulionu dodaję buraki. Jest ich sporo i tak ma być. W bulionie mają się one powoli gotować do miękkości, aż oddadzą swój cały aromat i smak. Kiedy wszystko jest miękkie, zdejmuję garnek z ognia, wyjmuję włoszczyznę, cebulę i pozostawiam wywar tylko z burakami. Dodaję jeszcze rozgniecione ząbki czosnku i odstawiam tak na całą noc, żeby sobie powoli wszystko stygło i nabierało smaku.
Na drugi dzień przecedzam moją zupę i dopiero teraz doprawiam.
Podgrzewam ją na małym ogniu, dodaję sól, świeżo mielony pieprz i sok z cytryny i jeszcze czosnek. Tego soku z cytryny, to według uznania. Można też dodać otarty majeranek.

Zupa po odstaniu się przez noc ma mocny kolor, pięknie pachnie burakiem i smakuje rewelacyjnie.
Ilość użytych buraków, ich jakość i leżakowanie w wywarze sprawiają, iż barszcz jest jak należy i każdemu będzie smakował.



 
 

 
 

 
 
Smacznie pozdrawiam!

czwartek, 21 lipca 2016

Botwinka w słoikach.

Docieram dziś z obiecanym na FB przepisem na zimową botwinkę w słoikach.
Tak bardzo lubię smak tej zupy, że bardzo chętnie zajadam się nią również zimową porą, a słoiki z gotową podstawą znacznie ułatwiają mi życie i sprawiają, że nawet jakiś ponury, zimny dzień może stać się smaczny i przyjemny.
Każdego, kto lubi botwinę, namawiam do przygotowania takich słoiczków. Robi się je szybko, a to kolejny atut i powód, aby się skusić :)

Przepis zaczerpnęłam, z mojej niezawodnej i starej książki kucharskiej "Kuchnia polska" z roku 1959.



Zapraszam!




Składniki:

- botwina (dowolne ilości)
- zakwas buraczany (ilość zależy od ilości botwiny)
- sól


Botwinę przebieram, myję i drobno kroję. Wrzucam do garnka, podlewam niewielką ilością zakwasu i solę. Soli dodaję na oko. Zawartość garnka zagotowuję i taką gorącą botwinkę przekładam do słoiczków, szybko je zakręcam. Gotowe przetwory pasteryzuję we wrzątku przez 40 minut.

Gotowe :) Szybko i sprawnie kolejne przetwory na moją półeczkę w spiżarni.



 
Smacznie pozdrawiam!

niedziela, 13 marca 2016

Botwinka na zakwasie buraczanym wg Czarodziejki.

Ostatnio mnie mało. To wszystko dlatego, że pracuję nad czymś, a moje pomysły mnie zupełnie pochłaniają. Mam nadzieję, już niedługo pochwalić się Wam co i jak :)

Pochwalę się, że byłam w pięknym miejscu! Bogactwo świeżych warzyw i owoców, cudnych kawałków mięsa, aromatycznych świeżych ziół i kompozycje przeróżnych suszonych przypraw, a także dorodnych wędlin, nawet tych rodem z Włoch...  Zachwyciłam się niesamowicie i czas na małą chwilę stanął chyba w miejscu :)
Upolowałam wiele dobroci, jedną z nich była botwinka, a konkretnie jej dwa pęczki.
Po powrocie do domu oczywistym było, co pierwsze wyląduje w garnku - botwinka, ale nie taka tradycyjna, tylko z dodatkiem domowego zakwasu z buraków.


Zapraszam!


Składniki na bulion:

- 2 litry wody
- średnia marchew
- średnia pietruszka
- kawałek białej kapusty
- pół selera
- pół pora
- 2 rozgniecione ząbki czosnku w łupinkach
- 2 kulki zielna angielskiego
- liść laurowy
- mięso na wywar (u mnie drobiowe)

Z podanych składników przygotowałam wywar. Wszystko gotowałam powoli, tak żeby warzywa oddały cały swój smak. W gotowym bulionie pozostawiłam marchew, którą pokroiłam w plasterki.


Składniki na botwinkę:

- bulion drobiowo-warzywny
- 2 pęczki botwinki
- 100 ml śmietanki 18%
- ok. pół szklanki zakwasu buraczanego
- sól, pieprz, cukier
- sok z połowy cytryny
- ząbek czosnku
- koperek do dekoracji
- jajka ugotowane na twardo

Botwinę umyłam, poobcinałam ogonki od buraczków i obrałam je, a następnie drobno posiekałam. Wrzuciłam do gorącego buliony i gotowałam, aż stała się miękka. Dodałam czosnek, odrobinę cukru i sok z cytryny, a następnie śmietankę i zagotowałam. Na sam koniec, już nie zagotowując dolałam zakwasu. Ponieważ bulion nie był solony, posoliłam i dodałam pieprzu do smaku.

Dodatek zakwasu sprawia, że moja botwina ma głębszy aromat. Pachnie mocno czosnkiem i lekko kwaskowata, co mi bardzo odpowiada.

Zupę serwuję z dodatkiem jajka ugotowanego na twardo, posypaną świeżym koperkiem.


Smacznego :)